Posted in Dziecko i pies

Jak przygotować psa na przywitanie nowego członka rodziny – dziecka?

Jak przygotować psa na przywitanie nowego członka rodziny – dziecka? Posted on 04.11.1610 komentarzy

Kiedyś odwiedziła mnie rodzina zachwycona faktem, że wreszcie jestem w ciąży. Ochy i achy nie ucichały. Siedzimy i tak sobie gadamy. Piesek kręci się tradycyjnie przy stole i czeka aż jakaś niespodzianka spadnie mu na podłogę. Wiadomo, wychodzi z założenia, że lepiej od razu posprzątać niż ma tak leżeć 🙂 W trakcje rozmowy usłyszałam pytanie, które zresztą padało już wielokrotnie – niedługo dziecko pojawi się i co ty zrobisz z psem? Pewnie wyprowadzisz go z domu?

Jak to co zrobię z psem? Dla mnie nie ma pytania. Oto co zrobię – będę miała opiekę dla dziecka, a dziecko wiernego przyjaciela. Tak jak ja.

Jak zareaguje nasz piesek na pojawienie się noworodka w domu?

Takie pytanie stawia sobie wiele z nas. Ja również. Kocham mojego czworonoga i chcę go jak najlepiej przygotować na nowy etap w naszym życiu. Tak aby nikt z nas nie odczuł tego negatywnie. I tak aby zaoszczędzić dodatkowego stresu mu jak i nam.

Od kiedy wiem, że jestem w ciąży czytam wiele poradników na ten temat. Staram się pogłębiać moją wiedzę. Przeglądam wiele stron internetowych tak, aby wybrać najlepszą opcję dla mojego czworonoga. A wiem, że jest mocno przez nas rozpuszczony. I to jest nasza zasługa. Mimo to, wierzę że pokocha naszego Bąbelka tak jak pokochał nas.

Piesek został adoptowany ze schroniska. Wybrał nas, a my daliśmy mu przytulny i kochający dom. Co dokładnie przeszedł zanim trafił do nas tego nie wiemy. Po pięciu latach spędzonych z nami udało się nam go zsocjalizować tak, że jest spokojnym domowym pupilkiem. W domu mamy jedną zasadę – goście, którzy nas odwiedzają od razu mają powiedziane, żeby nie dotykać psa i go nie zaczepiać. Jest nieufny w stosunku do nowych osób. Wobec swoich jest pieskiem do przytulania i tarmoszenia.

Gdy był szczeniakiem wychowywał się z synem mojej siostry. Dlatego wiem, że krzywdy dziecku nie wyrządzi. Grunt to go przygotować. Do noszenia dziecka na rękach, do płaczu, do nowych dźwięków i zapachu. Najlepiej aby przygotowania rozpocząć już w połowie ciąży. Tak by oszczędzić mu jak najwięcej stresu. I tak w końcu wszystkim nam świat przekręci się do góry nogami.

Wybrałam następujące etapy przyzwyczajania pieska do dziecka:

1. Przyzwyczajanie do płaczu dziecka

Tutaj sprawa wydaje się dosyć łatwa. Dźwięk płaczącego dziecka można łatwo znaleźć na serwisach internetowych. Ja skorzystałam właśnie z takiego.
Co jakiś czas puszczam nagranie kiedy jesteśmy z pieskiem w domu. Tutaj ważna jest jego reakcja właśnie na ten dźwięk. Ważne, aby nie wywoływał agresji u psa.
U mnie z tym akurat piesek nie ma problemu. Za każdym razem gdy słyszy dźwięk płaczącego dziecka podnosi uszy z zaciekawieniem, po chwili pokazuje, że chce wyjść do ogrodu.
W takich sytuacjach mam wrażenie, że po prostu ucieka od hałasu i woli siedzieć na dworze gdzie jest cisza.

2. Noszenie na rękach lalki imitującej noworodka

Ja właśnie taką lalę zakupiłam na allegro i zaczynam działać. Chodzi o to, aby przyzwyczaić psa i oduczyć go skakania na Ciebie w czasie gdy nosisz dziecko. Trzeba uważać, żeby nie plątał się pod nogami. Piesek musi sobie zakodować, że dziecko jest ważne i że to Ty nosisz go na rękach i nie zawsze masz czas zareagować na jego zaczepki.

3. Nauczenie psa aby nie gryzł rzeczy dziecka

Najlepiej zakupić jakąś zabawkę i położyć w zasięgu psa. Tak aby mógł do niej podejść. Gdy będzie chciał złapać zabawkę w pyszczek należy powtarzać komendę zostaw/ nie wolno.

4. Po porodzie, gdy dziecko jeszcze jest w szpitalu, warto przywieść do domu ubranko maluszka lub jego pieluszkę

W domu powinno się ją położyć tak, aby psiak mógł zapoznać się z nowym zapachem. Musi zacząć kojarzyć mu się pozytywnie. By wzmocnić efekt można przy tym dać mu ulubionego smakołyka.

5. Powrót do domu z noworodkiem

Tu są dwie szkoły mówiące w jaki sposób należy to zrobić.

Pierwsza mówi, że należy psa wyprowadzić na spacer, aby wracając do domu zastał już w nim noworodka. Dać pieskowi powąchać dziecko aby skojarzył zapach, który wcześniej unosił się w domu i który zna z pieluszki lub ubranka.

Druga teoria mówi, że pies powinien być w domu. Świeżo upieczona mama powinna od razu przywitać się ze swoim pieskiem – bo w końcu on też się bardzo stęsknił za panią. Należ pozwolić pieskowi na obwąchanie dziecka z każdej strony, nawet jeżeli obliże rączkę niemowlaka nic się nie stanie.

 

Ja oczywiście skorzystałam z drugiej metody. Dodatkowo podczas wąchania dziecka dałam mu smakołyk, aby kojarzył dziecko pozytywnie. Podstawa to zachować zdrowy rozsądek i nigdy nie pozostawiać nawet najlepiej wychowanego psa sam na sam z dzieckiem. Nie można natomiast odganiać psa od noworodka, żeby nie poczuł się odrzucony i niechciany, bo w takiej sytuacji może traktować dziecko jak wroga.

 

Chcesz poznać ciąg dalszy historii którą pisze nasze beztroskie życie?
W takim razie zapraszam Ciebie do naszej beztroskiej rodziny, tutaj poznasz nas lepiej i mam nadzieję zagościsz na stałe 🙂


Jeżeli spodobał ci się tekst zapraszam do komentowania i częstego odwiedzania bloga 🙂 
Miło mi będzie jeżeli polubicie bloga na FB.

  • Dla pieska to tak samo ważne wydarzenie jak dla nas, wielka zmiana i zaburzenie jego poczucia bezpieczeństwa. Dobrze, że myślisz o takich rzeczach 🙂

    • Dla na pies jest członkiem rodziny. Innej możliwości nie widzę. 🙂

    • Dla nas to członek rodziny 😍

  • Dobrze, że myślisz o swoim piesku, to dla niego ogromna zmiana i może czuć się zepchnięty na dalszy plan, a przecież też jest członkiem rodziny 🙂 Bardzo mądry wpis! Pozdrawiam <3

  • Agnieszka Jarosz

    U nas przyszło to naturalnie, adoptowaliśmy psa ze schroniska kiedy zostały mi 3 tygodnie do porodu, przez 3 tygodnie klimatyzował się ze starszą córką. Kiedy przynieśliśmy noworodka do domu nie było żadnego problemu mimo,że sam był szczeniakiem. Teraz wyrósł na dużego psa i jest przyjacielem starszej córki, na młodego na razie nie zwraca uwagi, nie przeszkadza mu placz czy krzyk noworodka, nie zwraca na to jakiejś szczególnej uwagi.

    • Nasz też jest adoptowany tylko że ma już 5 lat więc bardzo się przyzwyczaił się do stanu gdzie to on był oczkiem w głowie. Ale teraz gdy już Bąbelek jest z nami wiem że moje obawy były niepotrzebne.

  • obawiałam się, jak mój pies zareaguje na dziecko. co prawda zdał test na śwince morskiej, ale nie do końca mnie to uspokoiło. po pierwsze to on odwiedzał świnkę, a nie świnka przychodziła do naszego domu. po drugie świnka to zwierzątko, a dziecko to człowiek. a Piccola często bardzo obszczekiwała moich gości. pierwszy dzień po powrocie ze szpitala rozwiał wątpliwości. piesek zachował się cudownie. po wylewnym powitaniu ze mną podszedł do fotelika i delikatnie obwąchał małego.

    • U nas było podobnie – nikt nie może go dotykać i na każdego szczeka (widać że wcześniej jacyś ludzie musieli go bardzo skrzywdzić, bardzo długo buduje zaufanie) natomiast Bąbelka pokochał od razu. Zero szczekania, teraz nawet podchodzi sam do niej i pozwala się dotykać 🙂

  • Oj, to czasem trudniejsze niż przekonanie dziecka do psa 😉 Myślę, że ostatecznie jednak uda się wszystko poukładać i zostaną przyjaciółmi.

    • Powoli rodzi się między nimi prawdziwa przyjaźń 🙂

Close