Posted in Dziecko

Wózek jak termos – jak nie chronić niemowlaka przed słońcem

Wózek jak termos – jak nie chronić niemowlaka przed słońcem Posted on 19.05.1738 komentarzy

Wreszcie mamy piękną pogodę. Prawdziwa wiosna zawitała do nas – śmiało można powiedzieć, że nawet lato. Idealna pogoda na spacer z dzieckiem. Ale jak ochronić niemowlaka przed słońcem? Stawiamy budkę i nakrywamy wózek pieluszką. Która z nas tak robi? Lub mija takie wózki?

Taka pieluszka jest przecież cieniutka, przewiewna i ochroni niemowlaka przed słońcem a nawet da trochę cienia. Wydaje się idealnym rozwiązaniem. Ale czy tak jest na pewno?

Ostatnio będąc na spacerze właśnie tak zrobiłam. Bąbelka raziło słońce, zamykała oczka i strasznie się kręciła. Mądra ze mnie matka, pomyślałam zasłonię ją pieluszką. Jak pomyślałam tak też zrobiłam.

Całe szczęście, że zajrzałam do środka – okazało się, że w gondoli jest bardzo gorąco. Temperatura była wyższa niż na zewnątrz.

Okazuje się, że pieluszka narzucona w taki sposób na budkę wózka powoduje, że dziecko znajduje się w “termosie”. Wózek okryty materiałem nie ma cyrkulacji powietrza. W środku robi się dużo cieplej niż na zewnątrz. Taka mała sauna.

Badania dowodzą, że w tak okrytym wózku temperatura wzrasta nawet o kilka stopni! A taka temperatura jest szkodliwa dla maluszka. Naturalna termoregulacja organizmu jest zachwiana i maluch szybciej się poci, ubranko staje się mokre. Idealne warunki do infekcji, która u takiego maluszka może być bardzo groźna. Również może powodować gorsze samopoczucie, niepokój, skóra zaczyna robić się sucha i czerwona. W najgorszym wypadku może nawet spowodować utratę przytomności czy wymioty.

Jeżeli temperatura na zewnątrz sięga powyżej 20 stopni, pamiętajmy również o odpowiednim ubiorze naszego maluszka.

Kiedy widzę jak w wózku leży niemowlę ubrane w ciepłą bluzę, spodnie, buty i na dodatek przykryte kocykiem, żeby go nie przewiało a jego mama idzie w bluzce i spodenkach to bardzo mi szkoda tego dzieciątka. Przecież w takiej gondoli jest jeszcze cieplej niż na zewnątrz.

Jak uchronić niemowlę przed słońcem?

  • Ubierz dziecko w lekką przewiewną odzież.
  • Staraj się aby na spacerze z wózkiem maluch przebywał jak najwięcej w cieniu.
  • Podczas tak ciepłych dni należy podawać dziecku więcej płynów, a gdy karmimy tylko własnym pokarmem należy częściej przystawiać maluszka do piersi.
  • Zamiast stawiać budkę wózka korzystaj z parasolki chroniącej dziecko przed słońcem
  • Nogi rączki narażone na słońce smaruj kremem z filtrem UV przeznaczonym dla dzieci
  • W upalne dni nie wychodź z domu między godziną 11 a 15.

Jakie kremy stosować dla niemowlaka?

  • Dla dzieci są specjalne kosmetyki z filtrami które nie wnikają w skórę. Tworzą one warstwę ochronną odbijającą promienie słoneczne.
  • Niemowlę należy smarować kremami z filtrem SPF 50+
  • Krem powinien posiadać atest Centrum Zdrowia Dziecka albo Instytutu Matki i Dziecka.
  • Krem należy nakładać około 30 minut przed wyjściem z domu i powtarzać co 2 godziny
  • Bardzo ważne jest nałożyć grubą warstwę kremu.

Chrońmy nasze dzieci przed słońcem, ale róbmy to z głową. Pamiętajmy o tym, aby nie przegrzewać maluszka. Przegrzanie jest bardzo groźne i nie trudno wtedy o nieszczęście.

Ubierajmy dzieci przewiewnie, nawet gdy dookoła słyszymy pełno dobrych rad

przykryj kocykiem bo przewieje, załóż bluzkę z długim rękawem bo mu zimno

Ja bardzo często słyszę takie rady od doświadczonych mam. Jednak czy są słuszne? Czy chłodne rączki świadczą o tym że dziecku jest zimno?

Pamiętajmy, że temperaturę sprawdzamy u takiego maluszka na karku.
Więc jeżeli nie mamy żadnych wywietrzników w naszym wózku, nie przykrywajmy go dodatkowo pieluszką.

A Ty jak chronisz swoje dziecko przed słońcem?

  • Do posiadania dzieci jeszcze mi daleko, ale będę wiedziała gdzie szukać rad kiedyś w przyszłości 😀

    • Zapraszam 🙂 Kiedyś uważałam że ja i dzieci to para niemożliwa a tu taka niespodzianka 🙂

  • Dlatego u nas się sprawdza cieniutka chusta specjalnie na lato albo wózek który jedną ręką odkręcam tak by dziecka nie raziło słońce.

    • Dobry wózek to podstawa. Mój też jest leciutki i mogę go właśnie łatwo obrócić, szkoda tylko że czarny 🙂

  • Mądrze, że o tym ostrzegasz. Ale widzisz, to nie takie oczywiste, sama byś o tym nie wiedziała, gdybyś nie sprawdziła 🙂 Macierzyństwo jeszcze przede mną…

    • Dokładnie, sprawdziłam i zaczęłam szukać w internecie i trafiłam własnie na wywiad z lekarzem na ten temat. Dzięki temu już wiem czego nie robić i jak mam uchronić Bąbelka.
      Basiu, powiem Ci że macierzyństwo to prawdziwa szkoła życia, czasem masz dość a za chwilę tryskasz radością 🙂

  • Urszula Dębska

    Bardzo fajnie, ze o tym piszesz. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która ma małe dziecko i mówiła mi jak się czasem te dzieci gotują poubierane wiosną jak w zimie. Biedne 🙁

    • Bo tak nam radzi wiele osób – ubierz ciepło itd. A mamy niedoświadczone się słuchamy. Spacery zimą były dla nas katastrofą bo mała cały czas się kręciła i marudziła – po prostu było jej za ciepło.

  • Dużo jeszcze zależy od indywidualnej odporności dziecka, syna mogłam w zasadzie od początku cieniutko ubierać, a nawet teraz jako nastolatek potrafi biegać w zimie w krótkich spodenkach czy bluzeczkach, natomiast córcia musiała mieć jedną warstwę więcej niż przeciętnie dziecko, właśnie ze względów zdrowotnych, później dopiero stopniowo mogliśmy zmniejszać ich grubość.

    • Wiadomo każde dziecko jest inne, i to my mamy znamy je najlepiej i wiemy co jest dla niego najlepsze. Jednak nie ma co popadać w paranoje.

  • Ubraniowo nigdy swoich dziewczyn nie przegrzewałam, ale zdarzyło mi się narzucić pieluszkę. Zawsze odsłaniałam ją z tej strony, z której słońce nie świeciło. Szybko jednak zainwestowaliśmy w parasolkę.

    • Ja też myślałam że jak tak zrobię będzie dobrze – efekt taki że kupiłam właśnie parasolkę 🙂

  • Pamiętam jak w lecie sąsiadka chodziła po parku z niemowlakiem przykrytym kocem grubym. Masakra.

    • Ciekawe jakby się czuła gdyby ją okryć takim kocem – chyba nie byłaby zadowolona

  • bardzo cenne rady, niedługo znów będą mi potrzebne 🙂

  • Agnieszka Jarosz

    przydatny wpis. Jestem mamą dwójki dzieci w tym teraz maluszka 2 miesiące i w okresach przejściowej pogody zawsze mam problem. Czy to już na tyle ciepło, że kótki rękaw? Czy może jeszcze długi? Czy nadal kocyk czy już nie… itd itp

    • Ja podczas takiej pogody mam zawsze pieluszkę bambusową i jak Bąbelek zaśnie to okrywam pieluszkom.

  • Bardzo ważne są wszystkie wskazówki, które piszesz o kremie z filtrem. Każdy powinien wiedzieć jak ten kosmetyk wybierać i że powinno się go nakładać dużo wcześniej przed ekspozycją na słońce.

    • Dokładnie dużo wcześniej, a nie tuż przed wyjściem lub już w trakcje spaceru.

  • Karolina Borycka

    ja mamą zostałam drugi raz, ale również zawsze mam obawy czy już pora na krótki rękawek czy jeszcze odrobinę poczekać. Synka zawsze stawiam w cieniu i nie stawiam budy w wózku. Staram sie o tym pamiętać.

    • Dylemat każdej mamy – pora na krótkie body czy też jeszcze nie. Tutaj to chyba musimy zaufać naszej intuicji bo to my znamy własne dziecko najlepiej.

  • Codziennie mijam dużo “super mam”.. Sama ubrana, jakby brakło jej materiału na ciuchy, ale dziecko zawyczaj w bluzie i zimowym kocu.. O pieluszce jako daszku to nawet nie będę pisac, bo słów brak..

    • Szczerze mówiąc to ja do tej pory myślałam że to faktycznie pomaga i mnie ten widok nie dziwił. A teraz gdy sama mam dziecko i zobaczyłam jaka sauna panuje w gondoli to się przeraziłam.

  • Katarzyna Mirek

    Za czasów spacerów w wizji mijałam całe stada mam z niemowlakami szczelnie pozakrywanymi i ubranymi warstwowo w upały kiedy ja brałam moje maluchy praktycznie w pieluszce i okryte tetrowa

    • Pewnie większość patrzyła się na ciebie jak na wyrodną mamuśkę 🙂

  • Owe wydarzenia jeszcze przede mną ale warto trochę wiedzy przyswoić 🙂

    • Oj tak warto 🙂 Będziesz miała jak znalazł:)

  • Katarzyna Moskal

    Pamiętam jeszcze z czasów, gdy sama spacerowałam z dzieckiem, że pieluszka zakrywająca wózek to był częsty widok. W dodatku dzieci poubierane przesadnie grubo, regularnie przegrzewane. Zastanawiam się, z czego to wynika, bo czasy przecież takie, że “trąbi się” wręcz o tym, żeby nie przegrzewać dzieci.

    • Myślę że to wynika z troski o takie malutkie dzieci. Takie mylne myślenie że malutkie dziecko to mu zimno, więc opatulę go cieplej żeby się nie przeziębiło. Niestety właśnie takie przegrzane dziecko łatwiej łapie infekcje.

  • Iwona Siekierska

    Fajnie, że zwracasz uwagę na tak ważną kwestię 🙂 Sama chodziłam z pieluszka na wózku. Dla mnie to było normalne- każda mama tak robiła. Całe szczęście, ze wózek miał wentylacje 🙂

    • Wentylacja ważna rzecz w wózku. Zawsze to jakiś dopływ powietrza do środka

  • Maluch w domu

    Czasami drżę jak widzę jak hermetycznie zapakowane jest dziecko w wózku…

    • I jeszcze płacze a opiekunowie jeszcze bardziej zakrywają bo myślą że zimno

  • Zamiast parasolki, której szczerze nienawidziłam, robiłam swoisty namiot z pieluchy tetrowej – wiązany był do budki i do rączek wózka. Dzięki temu po bokach był dostęp powietrza, a dziecko w cieniu.

  • Gosia

    Niestety sporo mam zapominao tym, że dziecku może być w takim zamkniętym wózku gorąca.

Close