Posted in Macierzyństwo Różności

Święta Wielkanocne – dlaczego dla mnie to czas wspomnień o bliskich, których już nie ma?

Święta Wielkanocne – dlaczego dla mnie to czas wspomnień o bliskich, których już nie ma? Posted on 16.04.178 komentarzy

Święta Wielkanocne od zawsze należały do moich ulubionych. Co roku czekałam na nie z niecierpliwością. Atmosfera wokół świąt zawsze była radosna. Dodatkowo wszystko budzi się do życia, wszędzie jest zielono, pierwsze wiosenne kwiaty rozkwitają. No i moje ukochane tulipany… Teraz jest to również dla mnie czas wspomnień chwil spędzonych wspólnie z bliskimi, których już nie ma.

Gdy byłam dzieckiem w domu rodzinnym Mama dyrygowała wszystkimi. Zawsze było coś do zrobienia. Zrób to, zrób tamto. Lubiłam to. Lubiłam spędzać czas z mamą – choć ta potrafiła wygonić wszystkich z kuchni, bo ona najlepiej wszystko zrobi 🙂

Te Święta będą dla mnie inne niż zawsze. Po raz pierwszy będzie ze mną moje małe szczęście.
Po raz trzeci niestety nie będzie ze mną mojej Mamy. Jej już nigdy nie będzie jej fizyczne przy nas. W sercu pozostanie na zawsze. Wiem, że tam z góry patrzy na mnie i cieszy się razem ze mną moim szczęściem.

Mimo radości, która jest wokół Świąt Wielkanocnych, w środku czuję pustkę. Teraz już co raz mniejszą. Jednak ta pustka zawsze zostanie. Ciężko jest określić dokładnie tą pustą przestrzeń. To tak jak by cząstka mnie samej gdzieś zginęła. Może z upływem lat ta pustka będzie się zapełniać. Zapełniać nowymi wspomnieniami, nowymi chwilami bo tak chciała by Mama. Zawsze w mojej głowie będzie Jej obraz, jak krząta się w kuchni, jak podaje pyszny wielkanocny barszcz na śniadanie. Wszystko musiało być przygotowane wcześniej. Nigdy i nic z nie zostawiała na ostatnią chwilę. Jestem Jej przeciwieństwem.

Żółte tulipany na wielkanoc

Czy pod tym względem jestem do niej podobna? Raczej nie.

Zawsze dostawałam wykłady na temat porządku. Mama zawsze zwracała mi uwagę, że to jest nie tak, że tamto trzeba to poprawić. Nigdy nie byłam perfekcjonistką – teraz też nie jestem idealną Panią Domu – raczej Beztroską Panią Domu. Czego nie zrobię dziś, zrobię jutro bądź jeszcze później. Jakoś mi to nie przeszkadza 🙂

Kiedyś to mnie denerwowało okropnie.
Teraz brakuję mi tego jeszcze bardziej niż kiedyś wkurzało.

Wiem, że Mama byłaby szczęśliwa widząc mojego Bąbelka.

Święta zmieniły się w moim odczuciu. Zmieniła to moja córka. Teraz mają inne znaczenie dla mnie. W jakimś sensie ta pustka została choć troszkę zapełniona. Pozostaje mi się tylko cieszyć z tego co mam, z tych świąt. Wolę spędzić ten czas z rodziną niż zaganiać się do upadłego w szaleńczej gonitwie przygotowań.

Ten czas wolę poświęcić mojej córce.

Sama teraz jestem mamą. Mam nowe obowiązki. Pełnię nową rolę życiową. Rolę, która zmieniła cały mój świat. Rolę, której będę uczyła się całe życie. Tak, żeby tam z góry moja Mama była z nas dumna.

Close