Pies zagrożeniem dla dziecka – czy aby na pewno?

Dziecko z psem

Pies zawsze był obecny w moim życiu. Rodzina nazywała mnie psiarą. To określenie idealnie do mnie pasuje. Kocham psy, jak wiecie mam jednego w domu a drugiego stróżującego i pilnującego podwórka. Każdy mówił pies i dziecko pod jednym dachem to złe połączenie. Tak naprawdę miałam gdzieś takie rady. Uważam, że przyjaźń psa i dziecka to najpiękniejsze uczucie. 

Czas ciąży był dla mnie ciężki, zostałam uziemiona w domu. Dzięki mojemu przyjacielowi dałam radę. Zawsze towarzyszył mi na kanapie, wysłuchał czy nawet przytulił. O naszej relacji możecie poczytać tutaj.

Nie mogłam pozwolić na to, aby nasz kocur – pełnoprawny członek rodziny – nie został przygotowany na zmiany, które miały nadejść za kilka miesięcy. Na pojawienie się w domu naszego Bąbelka. Byłam świadoma tego, że to będzie dla niego szok, wywrócenie jego świata do góry nogami. Zresztą naszego też. Poświęciłam dużo czasu aby go do tego przygotować. Zrealizowaliśmy wiele sposobów. Możesz przeczytać o nich tutaj.

Emocjonalne reagowanie na nowe dźwięki

I wiecie co? Opłacało się. Wiadomo, początki były trudne. Pies odczuwał wiele nowych emocji, był naładowany energią. Na każde kwilenie reagowała emocjonalnie. Zawsze musiał podejść, podskoczyć i zobaczyć co się dzieje. Nie znał jeszcze takich dźwięków. Pozwalałam mu zaglądać do łóżeczka, wózka czy fotelika, żeby zobaczył co się dzieje.
Nie widział nigdy mnie trzymająca coś na rękach, mało tego to coś wydaje głos. Na pewno było to dla niego coś nowego i nieznanego.

Kiedy wróciliśmy, ze szpitala od razu się z nim przywitałam, przytuliłam i wytarmosiłam. Oczywiście pokazałam mu kogo przywiozłam. Że Bąbelek z mojego brzucha jest już z nami tu w domu i musi o niego dbać.

Pierwszy zapach – pierwszy pocałunek – narodziny psiej przyjaźni

Pozwoliłam zajrzeć do środka, obwąchać, wsadzić łepek do fotelika, oblizać. Tak jestem ta wyrodna matka, co naraża na kontakt z bakteriami małe dziecko : )
Wszystko po to, by poznał zapach, który już od paru dni unosił się na domu (z pieluszki przywiezionej ze szpitala).

Prezent niespodzianka dla psiaka

BĄBELEK przygotował nawet dla swojego starszego brata niespodzianka. W foteliku miała jego ulubione ciasteczka i go nimi poczęstowała. To były pierwsze wspólne chwile. To był początek wielkiej miłości jaką ja darzę Ryjka a on mnie – a od tego momentu również naszego Bąbelka.

Pies stanowi zagrożenie dla dziecka

Jestem pewna, że pies wie i sam czuje, że teraz Bąbelek stał się naszym całym światem i musimy wszyscy dbać o niego. Nie raz słyszałam od odwiedzających nas osób, że najwyższa pora psa wyprowadzić z domu, bo to niebezpieczne dla dziecka. Tak naprawdę wszystko może być niebezpieczne dla małego dziecka jeżeli zostawimy je bez opieki i nie będziemy wystarczająco ostrożni.

Dziecko to odpowiedzialność

Tak samo pies może skoczyć na niemowlaka jak i niemowlak przez naszą uwagę może spać z łóżka. Dlatego nigdy nie zostawiam samego Bąbelka z Ryjkiem. Jestem tego świadoma, że pies z czystej ciekawości może zrobić krzywdę małej. Dlatego moim obowiązkiem jest opieka nad dzieckiem i nad psem.

Razem stworzyliśmy niesamowita rodzinę, już teraz widzę jak Ryjek pilnuję Bąbelka. Widzę jak reaguję jak ktoś obcy podchodzi do wózka. Widać, że staje się obrońcą małej siostrzyczki. Powoli zaczyna ją zaczepiać do zabawy. Wygląda to naprawdę uroczo.

Dom bez sierści nie jest prawdziwym domem, brakuję tam miłości czworonoga.

Hasło, które podsumowuje nasze życie rodzinne, życie naszej zwariowanej rodziny. Czasem lecą wióry złości na każdego domownika, ale spojrzenie futrzaka rekompensuje wszytko. Miłość naszego dziecka do pieska dopiero kiełkuje, to widać – czekamy na dalszy rozwój przyjaźni.

Jeżeli się zastanawiasz jak przyjmie Twój pies noworodka w domu, to dobrze, to znaczy że kochasz swojego psa i chcesz dla niego jak najlepiej. Więc pomóż mu w tej trudnej dla Was sytuacji, nie oddawaj, nie odrzuca – kochaj dalej.