Posted in Cukrzyca ciążowa

Słodka mama – jak to się zaczęło, czyli początki cukrzycy ciążowej

Słodka mama – jak to się zaczęło, czyli początki cukrzycy ciążowej Posted on 30.10.166 komentarzy

Od zawsze nie przepadam za słodyczami. Nie zajadam się ciastkami i cukierkami, jak już to wolę gorzką czekoladę. Gdy byłam małą dziewczynką na częstowanie słodyczami reagowałam płaczem, a mimo to mam dziś cukrzycę ciążową. Szok. Do tej pory ciężko mi uwierzyć, że kilka razy dziennie muszę mierzyć poziom cukru we krwi.

Jakie było moje zdziwienie, gdy w 13. tygodniu ciąży mój Doktorek, pomimo braku występowania w rodzinie cukrzycy, zaczął podejrzewać ją właśnie u mnie cukrzyce ciążową. Na test diagnostycznego obciążenia glukozą 75 g (standardowo ciężarna kierowana jest na to badanie pomiędzy 24 a 28 tygodniem ciąży) poszłam nie przejmując się niczym. Bo przecież u mnie to pomyłka. No ale sprawdzić jak najbardziej nie zaszkodzi.

Oczywiście już wcześniej nasłuchałam się jak to badanie jest nie przyjemne od koleżanek, które to przechodziły. Poszłam z pozytywnym nastawieniem i oczywiście połową cytryny w torebce. Warto zapytać się w laboratorium czy można dodać do roztworu troszkę soku dla złamania słodkiego smaku.

Zalecenie Doktorka – po wynikach jak by coś było nie tak – cukrzyca ciążowa by się potwierdziła, mam zadzwonić do niego i kładziemy się na oddział w celu dalszej diagnozy.

Z ciekawością i na luzie otwieram wyniki online – i ooo nie jak to JA? Niemożliwe. A jednak. Wyniki w jednym z trzech badań dużo powyżej normy…..

W poniedziałek telefon, a w środę zagościłam ponownie na oddziale ginekologiczno-położniczym. I tak oto spędziłam kolejne 5 dni na wczasach full wypas.

Tak oto w 13. tygodniu ciąży zostałam słodziutką mamą, jak nazywali mnie na oddziale. Przede mną ukazały się długie tygodnie codziennego kucia w palce, samokontroli no i diety cukrzycowej.

Ps. Taki plus na przyszłość, że przynajmniej mogłam rozpocząć znajomość z położnymi 🙂

  • Nie znam problemy, los mnie 3 krotnie oszczędził. Współczuje, bo to dodatkowy stres w ciąży i pewnie ból 🙁

    • Stres owszem, ale należy się go pozbyć – mi jakoś to wychodzi jak do tej pory.
      Cukrzyca nie boli – oprócz niej miałam większe problemy więc nad nią nie ubolewam. Da się żyć.
      Pozytywne nastawienie to ponad sukcesu 🙂

  • beztroska

    Ja już 15 tygodni zmagam się z cukrzycą. Ale upór i trzymanie się diety daje rezultaty. Oby jeszcze 12 tygodni 🙂

  • a to ciekawe…bo jeśli rzeczywiście stronisz od słodyczy…rzeczywiście zastanawiające

    • Też byłam zdziwiona… Teraz w 25 tc miałam robioną kolejną krzywą i wyniki są dużo lepsze niż pierwsze ale nadal minimalnie podwyższone.

    • Po za tym przyczyna mogła być w mojej wadzę. Przed ciążą miałam problemy zdrowotne i byłam leczona hormonami i bardzo dużo przytyłam w krótkim czasie. Lekarz podejrzewa że to mogła być jedna z przyczyn.

Close