Posted in Macierzyństwo

#Super Mama – doceńmy to co robimy dla własnego dziecka

#Super Mama – doceńmy to co robimy dla własnego dziecka Posted on 11.05.1727 komentarzy

Ja nominowana do akcji #Super Mama? Aż dziwne, bo mamą jestem zaledwie od 4 miesięcy. I naprawdę do Super Mamy mi daleko. Za taką się nie uważam, ale za złą również nie.

Przyjemność uwierzenia, że jestem dobrą mamą zawdzięczam Zuzie z bloga Mama po 30. Zuza, jeszcze raz Ci dziękuję za tę nominację. Mam okazję poszukać powodów, dla których mogę stać się Super Mamą.

O co chodzi z akcją Super Mama? Już wyjaśniam.

Na blogach parentingowych odbywa się akcja Super Mama. Jej pomysłodawcą jest blogerka Troskliwa Mama.
Ona sama zainspirowała się akcj , która odniosła sukces na blogach anglojęzycznych. Zabawa polega na tym, że blogerki typują według swojego uznania 3-4 Super Mamy. Nominowana osoba ma za zadanie wymienić 10 powodów, dzięki którym jest super mamą.

Jak dla mnie fajny pomysł. Wiele z Nas ma problem z docenieniem własnego wkładu w wychowanie dziecka. Ja właśnie należę do tej grupy mam. Zuza dała mi powód do poszukania dobrych cech matczynych we własnej osobie. A naprawdę dla mnie było to trudne. Dałam radę podjąć wyzwanie.

10 powodów dzięki którym mam szansę zostać Super Mamą

  1. Przyznam się Wam szczerze, że czasem mam ochotę wyjść z domu, zostać sama, odetchnąć od monotonii dnia codziennego. Jednak nie potrafię żyć beż mojego Bąbelka. Każda godzina bez niej budzi u mnie wielką tęsknotę. Już nie wyobrażam sobie życia bez niej.
  2. Bardzo chcę jej pokazać piękno Polski. Chcę aby pokochała przyrodę i nasz kraj, który jest urzekający. Góry, które kocham i tęsknię za nimi, morze z falami i sztormami oraz mazurskie jeziora. Dlatego chcę jej pokazać wszystko już teraz i gdy jest taka malutka przyzwyczajamy ją do podroży.
  3.  Wychowuję na swój własny sposób, tak jak czuję, że jest dobrze. Nie oceniam i nie będę oceniać sposobu wychowywania innych mam. Tylko dlaczego inne oceniają mnie? Dlaczego tak łatwo przychodzi im krytyka? Choć tak naprawdę nie znają powodu mojego postępowania. Każda z nas robi to najlepiej jak potrafi. Macierzyństwo jest najtrudniejszą lekcją życia, i każda z nas robi to tak jak uważa.
  4. Ciąża była zagrożona. Od samego początku musiałam leżeć. Łatwo nie było. Piękne lato za oknem, każdy korzystał z pogody, a ja wytrwale siedziałam w domu. Codziennie kułam się zastrzykami przeciwzakrzepowymi, a od 13. tygodnia przypałętała się jeszcze cukrzyca ciążowa. Zrobiłam wszystko co tylko mogłam aby dać szansę Bąbelkowi na życie. Jestem z tego dumna gdy patrzę na radosną twarz mojej córki.
  5. Staram się utrzymać zimną krew, nie wpadam w panikę że Bąbelek kicha. Nauczyłam się trzymać moje emocje na smyczy gdy byłyśmy jeszcze w szpitalu i Ada leżała w inkubatorze. Mój spokój wiele dla niej znaczył i znaczyć będzie. Czuje się wtedy bezpieczna, a ja to bezpieczeństwo chcę jej zapewnić.
  6. Mimo tego, że ma dopiero 4 miesiące to już od maleńkiego będę ją uczyć szacunku i empatii do zwierząt. Pies będzie dla niej członkiem rodziny na takich samych prawach jak każdy. Będzie wiedziała, że psa czy kota się przytula, głaska, ale nic na siłę. Gdy zwierzak nie będzie miał ochoty na zabawę to nie będziecie szarpania czy kopania.
  7. Mimo moich własnych obaw umiem zająć się dzieckiem sama. Tak naprawdę spędzam z Bąbelkiem całe dnie. Oprócz Beztroskiego Taty, który wraca z pracy około 17 i przejmuję opiekę nad Bąbelkiem, jestem sama. O dziwo potrafię i umiem zająć się dzieckiem i spędzić jakoś ten dzień. Lepiej czy gorzej, ale chyba krzywda się Bąbelkkowi nie dzieje ?
  8. Próbowałam zawalczyć o to, aby była karmiona moim mlekiem. Mimo tego, że w trzeciej dobie nadal nie miałam mleka, to siedziałam na szpitalnym łóżku z laktatorem i co 2 godziny próbowałam ściągnąć choćby małą kropelkę, tak ważną dla Bąbelka leżącego w inkubatorze. Byłam KPI przez trzy miesiące. Przez ten czas dawałam Bąbelkowi to co najcenniejsze. Potem poddałam się, ale czy to źle? Czy mam wyrzuty sumienia? W pewnych momentach tak. Ale czy przez to jestem złą matką? Wole dać jej więcej mojego czasu. Więcej o tym będzie innym razem.
  9. Z pracoholika stałam się kurą domową. Wszystko to dla mojego Bąbelka. Kiedyś to praca była dla mnie najważniejsza, teraz jest Bąbelek. Zdecydowałam się pójść na roczny macierzyński, zostać dłużej w domu z dzieckiem. Była to naprawdę trudna decyzja ale jednak ją podjęłam.
  10. Po prostu Kocham ją bezgraniczną miłością. Nie ma co dużo pisać w tym temacie. Jest dla mnie wszystkim.

niemowlę trzyma rączką palec mamy

Udało mi się znaleźć 10 argumentów mówiących, że mam szansę kiedyś zostać super mamą. Te 10 punktów dało mi wiele do myślenia. Uważam, że to naprawdę fajna akcja. Nikt z nas nie jest doskonały, nieomylny. Wiele z mam się nie docenia, wpada w codzienną rutynę i zapomina o tym jak ważna jest dla własnego dziecka i jak wiele dla niego robi. Dzięki tej akcji mogłam znaleźć w sobie choć odrobinę dobrej mamy. Jeżeli Ada za parę lat powie, że jestem dla nie super mamą to będę prze szczęśliwa.

To teraz czas na nominację. Wybrałam Mamy z 3 blogów które bardzo lubię i często do nich zaglądam. One na pewno są super mamami ?. Zapraszam Was dziewczyny 🙂

Beata z Arbuziaki.pl
Małgosia z Jaśkoweklimaty.pl
Agnieszka z Superdzieciaczki

 

Close