Wiosno ach to Ty! I Twój wiosenny syf

las jeszcze nie pełen śmieci

Wiosna to moja ulubiona pora roku. Uwielbiam śpiew ptaków, młode listki budzące się do życia i bociany przylatujące do swoich gniazd. Tak jakby życie zataczało koło i budziło się od nowa. Spod topniejącego śniegu można dostrzec utęsknione oznaki wiosny i niestety cały ten syf.

Wiosną uwielbiam spacerować po lesie. Do tej pory mieliśmy taką tradycję, że zawsze w niedzielę chodziliśmy na długie spacery po lesie z naszymi dwoma psami. 😁 Teraz do naszej czwórki dołączyła córka, dla której wszystko jest nowością i zachwyca się każdym drzewem. Naprawdę pierwszy spacer w takim składzie okazał się nie małym wyzwaniem. Ale daliśmy radę.

Wiosną również w lesie unosi się pełno nowych zapachów, więc nasze przytulaski niczym psy myśliwskie węszyły z nosami przy ziemi. Wiosną w lesie pachnie nowym życiem, powietrze jest tak świeże, że aż nie chce się kończyć spaceru.

Wiosenny syf niczym grzyby po deszczu

Jest jedna rzecz, której nienawidzę o tej porze roku. Niestety topniejący śnieg, pokazuje co ludzie zostawiają po sobie. Naprawdę, to nie jest przyjemne, gdy spacerując na Twoich oczach rosną stery śmieci! Nie rozumiem ludzi, którzy wyrzucają puste opakowania po jedzeniu czy butelki szklane. Jeżeli mogli je przynieść pełne, to również mogą je ze sobą zabrać.

Najgorsze jest to, że można w lesie spotkać nawet łóżka czy lodówki pozostawione gdzieś w bocznej ścieżce. Przecież one tu pozostaną na setki lat.

Takich ludzi nienawidzę z całego serca.

Szkoda, że w czasach mody na ekologię ciągle są ludzie, którzy nie potrafią uszanować zieleni i śmiecą gdzie popadnie. Las lasem, ale jak im nie wstyd wyrzucać puste butelki u kogoś pod domem!

Tak dokładnie, u kogoś pod ogrodzeniem. Właśnie u mnie zdarzają się takie sytuacje. Kiedyś nawet ktoś wrzucił puste butelki po alkoholu na moje podwórko. Brak słów.

Takie zachowanie niszczy piękno wiosny i otaczającą nas przyrodę. Od kogo dzieci mają uczyć się szacunku do natury jak widzą, że dorośli takiego szacunku nie mają?

Teraz Bąbel jest jeszcze mały, ale za rok o tej porze będzie zauważała ten otaczający nas wiosenny syf. Będzie widziała, że inni wyrzucają śmieci tam gdzie im się podoba. Zorientuje się, że nie podnoszą tego co im upadnie nawet w lesie.

Już teraz wiem, że moje dziecko od małego będzie uczone szacunku dla środowiska i świata, który ją otacza.

Musiałam to napisać, bo ostatni spacer mnie po prostu wkurzył. Musiałam to z siebie wylać. Komuś się wyżalić, a komu jak nie Wam.

A jaki wy macie stosunek do takich sytuacji?
Czy może Was to nie irytuje tak jak mnie?